Cytat

Największą sztuką życia jest umieć z wdziękiem się zestarzeć.

HEJ, POD DĘBEM

W tym roku mija 20 lat od chwili, kiedy Klub Seniora „Pogodna Jesień” w Błażowej, za zgodą władz, przygotował miejsce na letnie spotkania przy ognisku. Panowie: Marian Flaga, Mieczysław Jakubczyk, Tadeusz Hałoń, Zdzisław Wielgos i inni przywieźli drzewo z lasu, pocięli je, wykonali ławki i stół, a następnie pomalowali je i zainstalowali na polance Pod Dębem.
Panowie Marian Bober i Adam Kurosz przygotowali teren. Wycięli pokrzywy, chwasty i zarośla. Tym samym powstało piękne miejsce „Pod Dębem”, gdzie mogli się spotykać seniorzy, młodzież szkolna i inni mieszkańcy Błażowej.
W klubie letnim „Pod Dębem” obowiązywał swoisty regulamin, który wywieszono na dobrze widocznej gałęzi. Członkom Klubu Seniora proponowano zabiegi zdrowotne:
1.      Sucha kąpiel bąbelkowa w pokrzywach,
2.      Akupunktura ciała gałązkami dzikiej róży,
3.      Masaż kolan przez chodzenie na kolanach po zielskach i chaszczach,
4.      Śmiechoterapia przez łaskotanie stóp.
Miło wspomnieć.
Jesienią 1997 roku nastąpiło uroczyste otwarcie klubu „Pod Dębem”. Po przecięciu wstęgi, zaproszeni goście i uczestnicy zostali okadzeni dymem z podkurzacza, aby nie wnieśli jakiejś „zarazy”.
W miarę upływu lat nasze ławy uległy zniszczeniu. Polana nadal istnieje, są nowe ławy, stół i zadaszenie. Przykro tylko, że nie wszyscy uczestnicy spotkań przy ognisku mają poczucie obowiązku sprzątania po sobie. Mamy nadzieję że się to zmieni. Ostatnio przed spotkaniem seniorów nasz członek Józef Chmiel podjął się trudu wysprzątania polany. Wywiózł 2 worki szkła i 3 wory innych śmieci. Dziękujemy panu Józkowi za tę ciężką pracę.
7 czerwca 2017 r. na polanie „Pod Dębem” spotkali się seniorzy z gminy Błażowa -członkowie Klubu Seniora. Jest nam bardzo miło, że dołączyli do nas zaproszeni goście:
pan burmistrz Błażowej Jerzy Kocój, pan dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Andrzej Wróbel oraz pani Anna Słupek. Bardzo sobie cenimy ich obecność z nami. Dziękujemy.
Nie zawiedli też członkowie Klubu Pogodna Jesień i stawili się na miejscu w liczbie 72 osób. Nie było za ciasno. Jest tam gdzie usiąść i czym oddychać. Zarząd częstował nas pieczonymi kiełbaskami, a czerwcowe solenizantki: Janiny i Danuty pysznym ciastem i napojami. Wszyscy bawili się świetnie. Były wspomnienia, piosenki te ludowe i obecnie znane. Zmusiliśmy pamięć do odtworzenia słów dawnych piosenek. Zmusiliśmy również  nasze ciało do wysiłku fizycznego i pieszego pokonania drogi z miasta aż „Pod Dęba”. Zmusiliśmy niektórych seniorów do wyjścia z domu. Mówią iż „śmiech to zdrowie”. Tego typu terapii nikt na nikim nie wymuszał. Samoistnie się odbyła. Taka fizyczna i psychiczna zaprawa dodaje seniorom wigoru. „Coraz więcej chce nam się chcieć” - powiadają.
Bardzo, bardzo dziękujemy Zarządowi Klubu Seniora za to, że nie szczędzi sił i organizuje wspaniałe spotkania. Oby tak dalej.
                                                                                                                Zofia Wielgos


WSZYSTKO DLA ZDROWIA

„Istotny jest dla człowieka dzień, w którym przez radość i pokój w sercu nabierze sił i zapału do życia”.
P. Szczepański

Mając na uwadze powyższe, Zarząd Klubu Seniora „Pogodna Jesień” w Błażowej w dniu 24.05.2017 r. zorganizował wyjazd swoich członków do źródełka w Sołonce.
Umieszczone tam tablice informują, że półgodzinny pobyt w tym mikroklimacie równa się czterem godzinom obecności nad Morzem Bałtyckim ( porównywalny mikroklimat ). Od pięciu lat w Sołonce  istnieją kaskady solankowe. Chodząc wzdłuż nich można wdychać bogatą w jod solankę. Zawartość jodu jest tutaj wyższa niż w tężniach, np. w Ciechocinku. Duża zawartość jodu wydziela się podczas spływania solanki po kamieniach kaskady. Mamy nadzieję, że kilkugodzinny pobyt seniorów w tym mikroklimacie pozytywnie wpłynie na ich  zdrowie i samopoczucie. Oprócz dowolnej ilości wdechów i wydechów zdrowym powietrzem, korzystaliśmy też z ruchu, pieszo pokonując wzniesienie dzielące parking i źródełko. W miarę upływu czasu poprawiał się humor i kondycja uczestników.
Zarząd częstował kawą, herbatką i pieczonymi kiełbaskami, a solenizantki Aniela i Joanna wspaniałym ciastem i napojami chłodzącymi. Picie solanki było ogólnodostępne.
Sielankę przerwał ulewny deszcz. Wszyscy schronili się pod zadaszeniem. Niestety, daszek przeciekał i okazało się, że jego zadaniem jest ochrona tylko przed słońcem.
Nikt nie narzekał, mając nadzieję, że deszcz, który tam padał, to przecież deszcz ekologiczny.
W połączeniu z cennymi pierwiastkami powietrza, stworzył roztwór, który – mamy nadzieję – wpłynie na bujny porost włosów. Wszystkie głowy były zmoczone. W naszym wieku to sprawa wielkiej wagi. Czekamy na efekty odrostów.
Były śpiewy, żarciki, rozmowy. Przepiękne widoki, zapach świeżej zielni i życiodajny mikroklimat oraz wesoły nastrój uczestników, spełniły założone cele wyjazdu.
Dziękujemy Zarządowi Klubu Seniora za zorganizowanie wspaniałej wycieczki.
„I ja tam byłam …”
Z. Wielgos

 (W celu utrwalenia korzyści zdrowotnych, oczekujemy następnych wyjazdów ).

NIE STARZEJE SIĘ TEN, KTO NIE MA NA TO CZASU



„NIE STARZEJE SIĘ TEN, KTO NIE MA NA TO CZASU."                    
 Benjamin Franklin

Miłych spotkań nigdy dość. Tym razem seniorzy z „Pogodnej Jesieni” w Błażowej spotkali się 26 kwietnia 2017 r. na
śniadaniu wielkanocnym w kawiarni Arkadia. Zapanowała radosna atmosfera Wielkanocy. Pięknie nakryte stoły – sałatka, wypieki wykonane przez nasze panie dodawały świątecznego akcentu, wniosły wiosnę i słońce. Serwowano też jajka, bez których trudno sobie wyobrazić polską Wielkanoc.
Wszystkich przybyłych powitała prezes Klubu Seniora „Pogodna Jesień” Genowefa Puzio,  życząc obecnym w kawiarni Arkadia wszystkiego najlepszego. Pomimo licznych obowiązków służbowych seniorów zaszczycił gospodarz naszej gminy Jerzy Kocój.
Do życzeń dołączył się dyrektor GOK Andrzej Wróbel. Przedstawił listę wydarzeń w dziedzinie kultury. Trzeba przyznać, że działo się dużo, o czym można przeczytać w niniejszym numerze.
Przewodnik turystyczny z Dynowa Józefa Ślemp, zaprzyjaźniona z Klubem Seniora, przedstawiła ofertę atrakcyjnych wycieczek, do udziału w których przekonująco zachęcała. Zapewne wiele osób skorzysta, bo to ciekawe imprezy.
W trakcie spotkania zapanował świąteczny nastrój, który udzielił się wszystkim. Pani Zosia – jak zwykle – tryskała humorem, inne panie uwijały się jako obsługa gości. A miały co robić, gdyż na wspólnym biesiadowaniu zebrało się ponad 60 osób.
Spotkania w Klubie Seniora pobudzają do refleksji na temat starości, która nikogo nie minie, o ile dane nam jest jej dożyć.